Prekursor: Astro Teller


Żywotny problem, radykalne rozwiązanie, realistyczny sposób jego realizacji – to charakterystyka zagadnień, jakimi zajmuje się X.

Przykłady? Samochody autonomiczne, drony dostawcze i dające powszechny dostęp do Internetu balony stratosferyczne. 

Google’owskiej spółce ds. rzeczy niemożliwych przewodzi osoba tak niezwykła jak realizowane w X projekty: Astro Teller.

Astro

Wnuk ojca amerykańskiej bomby wodorowej, Edwarda Tellera i Gérarda Debreu, zdobywcy Nagrody Nobla w dziedzinie ekonomii; doktor Carnegie Mellon specjalizujący się w dziedzinie sztucznej inteligencji; przedsiębiorca, mówca i pisarz – Astro Teller w 2010 roku dołączył do X, spółki Google’a stworzonej, by zmieniać świat. „Fabryka lotów na Księżyc” – nazywa Teller firmę, której pracami kieruje. Fraza ma z jednej strony oddawać obszar zainteresowania X – ważkie, mające znaczenie dla ludzkości współczesne problemy. Z drugiej – ma odzwierciedlać utylitarne, praktyczne podejście do ich rozwiązywania. – By spełniać wielkie marzenia nie wystarczy idea. Wizjonerski pomysł musi iść w parze ze strategią jego urzeczywistnienia – mówi Astro Teller w swoim wystąpieniu TED. Zaskakujący jest sposób wcielenia tych założeń w czyn: zatrudnieni w X eksperci rozpoczynają każdy nowy projekt od próby jego „zabicia”.

Choć na pierwszy rzut oka nie wydaje się to zbyt produktywne, po głębszym zastanowieniu można dostrzec sens takiego podejścia. Wychwycenie na wczesnym etapie słabych stron przedsięwzięcia; aspektów, których nie da się zrealizować – czy to ze względu na ograniczenia technologiczne, czy też zbyt wysokie koszty – pozwala minimalizować nakłady na proces badań i rozwoju. Kilka przykładów „zabitych” projektów dobrze ilustruje zasadę działania X. By rozwiązać problem głodu na świecie, firma eksperymentowała ze zautomatyzowaną uprawą wertykalną. Wielopiętrowe farmy zużywały 10-krotnie mniej wody i potrzebowały 100-krotnie mniej ziemi niż tradycyjne rolnictwo. Co więcej, umożliwiając wytwarzanie żywności bliżej miejsc o dużym zagęszczeniu ludności, pozwalały redukować koszty transportu i emisję CO2. X udało się opracować mechanizm automatycznego zbioru oraz efektywnego oświetlenia roślin. Niestety, gdy okazało się, że nie da się w ten sposób uprawiać zbóż mogących rozwiązać żywieniowe problemy świata, projekt zakończono. Innym zagadnieniem, które podjęto i zabito, były ekonomiczne i środowiskowe koszty spedycji. 

Problem rozpatrywano łącznie z gospodarczym wykluczeniem państw nieposiadających wystarczająco rozwiniętej infrastruktury. Zaproponowanym rozwiązaniem były lżejsze od powietrza, wypełnione helem transportowe sterowce. Rozwiązanie miało potencjał, by ograniczyć koszty, skrócić czas i zmniejszyć ślad węglowy globalnych dostaw. Przewidziane w projekcie materiały umożliwiały seryjną produkcję w akceptowalnych cenach. Jednak z pomysłu zrezygnowano ze względu na koszty prototypowania, sięgające 200 mln dolarów na model. Uznano, że przy obecnym stopniu niepewności, czy rozwiązanie ma szanse zadziałać, koszty pierwszych prób byłyby zbyt duże. 

Astro

- Entuzjastyczny pesymizm nie jest wrogiem bezgranicznego optymizmu, a jego idealnym partnerem, odblokowującym potencjał każdego pomysłu – tak Teller komentuje tryb, w jakim pracuje spółka. – Niczym nieograniczona radość odkrywania służy jako paliwo dla idei. Jednak dopiero pesymizm i sceptyczne podejście do tematu może tchnąć weń życie, napędzając poszukiwania wykonalnych sposobów jego urzeczywistnienia. Przykładem niech będą projekty, których pracownikom X wciąż nie udało się zabić.

W przypadku projektu Google Car kamieniem milowym był kryzys, który miał miejsce w 2012 roku, gdy użytkownikom oddano do testowania samochody autonomiczne. Okazało się, że nie działa założenie, zgodnie z którym kierowca miał przejmować stery w sytuacjach awaryjnych.

Gdy auto jeździło samodzielnie, siedzący za kółkiem człowiek przestawał skupiać się na drodze i nie był w stanie adekwatnie reagować w razie niebezpieczeństwa. Doprowadziło to do stworzenia prototypu Firefly - samochodu bez kierownicy i pedałów. Umożliwiło to kontynuację prac z nowym celem, którym stała się całkowita automatyzacja jazdy. Przemianowany na Waymo i funkcjonujący dziś jako odrębna spółka, mający swe początki jako realizowany w X Google Car jest obecnie najbardziej zaawansowanym projektem samochodu autonomicznego z 5 milionami przejechanych mil na koncie. Jeszcze w tym roku w Arizonie ma ruszyć pierwszy komercyjny program wykorzystania go w ruchu miejskim.

Prócz Waymo, ekspertom spółki nie udało się wciąż „zabić”:

  • Loon – stratosferycznych balonów emitujących nad niemającymi dotychczas dostępu do Internetu terenami sieć wi-fi. Wykorzystują one prądy powietrzne, by samodzielnie dryfować wokół Ziemi i cyklicznie przejmować od siebie obsługiwane terytoria.
  • Wing – dronów transportowych, pozwalających znacząco ograniczyć ślad węglowy transportu wewnątrz miast.

Trwają prace i poszukiwania wad: latających elektrowni wiatrowych i przesyłania danych za pośrednictwem światła.

Na czym polega sekret X? Skąd jego pracownicy czerpią siłę, by nieustannie kwestionować swoje własne pomysły i szlifować diamenty, w których nie znajdą skazy? – Nieustanna praca nad śmiałymi, ryzykownymi projektami sprawia, że ludzie czują się niepewnie. Martwią się, co się z nimi stanie w razie porażki – mówił Teller podczas swojego TED Talka. - Jedyna metoda, by dali w takich warunkach radę rozpoczynać pracę nad kolejnymi projektami od tego, co jest w nich najtrudniejsze, to sprawić, by takie postępowanie stanowiło dla ludzi drogę po linii najmniejszego oporu. Ciężko pracujemy w X nad tym, żeby porażka była bezpieczna. Nasi eksperci zabijają projekty od razu, gdy znajdą ku temu podstawy, ponieważ są za to nagradzani. Są oklaskiwani przez kolegów, a menadżerowie przybijają im piątki i ściskają. Dajemy awanse. Nagrodziliśmy każdą osobę z zespołów, które zabiły swoje projekty. Wierzymy w wielkie marzenia, ale także w entuzjastyczny sceptycyzm – podsumowuje.

Polecane artykuły

Prekursor: Elon Musk

Recepta na sukces? Odwaga, by wymyślać wszystko od nowa w połączeniu z ekstremalnym ryzykanctwem.

Falcon Heavy

Udany start Falcona Heavy może być pierwszy krokiem ku podróżom międzyplanetarnym.